Jesteś już mama lub tatą. Gratulacje! Wiesz, z jakimi radościami i trudnościami wiąże się opieka nad dzieckiem. Zapewne masz też jakieś wyobrażenie, jak będzie wyglądało wasze życie po przyjściu na świat drugiej pociechy. Oczekiwanie na chwile pełne radości miesza się z obawami „jak to teraz będzie?”. Po urodzeniu drugiego dziecka stwierdzam, że jest kilka rzeczy, które chciałabym usłyszeć przygotowując się do „powtórki z rozrywki”. Drugie dziecko – sprawdź, co lepiej wiedzieć zanim do was dołączy.

# 1 Starsze rodzeństwo nagle nie wydorośleje. Wręcz przeciwnie…

Pierwsze dziecko ma trudne zadanie przed sobą. Niezależnie od tego, jak dobrze przygotowaliście je na spotkanie z bratem lub siostrą, czeka je rewolucja. A to małe, płaczące zawiniątko wcale nie jest od razu partnerem do zabawy. Na dodatek zabiera mamę, zmienia rozkład dnia a w nocy nie daje spać. Starsze dziecko może więc łatwo dojść do wniosku, że skoro niemowlę ma taką moc w rodzinie, to… najlepiej stać się znowu małym dzidziusiem.

rodzeństwo

Starszaki często obawiają się, że ich „dorosłe” umiejętności odbiorą im zainteresowanie ze strony rodziców. Rodzice niestety wzmacniają takie myślenie, bo kiedy dziecko zajmuje się same sobą to ulatniają się do swoich spraw. Starsze dziecko odkrywa zasadę, że kiedy zachowuje się spokojnie, traci uwagę rodziców. A pojawia się ona nagle jak tylko zaczyna być „niegrzeczne”.

Kilkulatek może więc zacząć buntować się, krzyczeć czy wybuchać płaczem. Może wrócić do moczenia się, zażądać noszenia i lulania. Może odrzucić „zdobycze” jak samodzielne ubieranie się czy samotne spędzanie czasu. Starsze dziecko może zamknąć się w sobie, unikać i ignorować nowego członka rodziny. Może nawet nakłaniać dorosłych do oddania niemowlaka, gdziekolwiek, byle najdalej od niego. Wszystko po to, aby odzyskać rodziców i utracone chwilowo poczucie bezpieczeństwa.

Pojawienie się drugiego dziecka zmienia nie tylko rodziców, ale i rodzeństwo. Jeżeli mieliście nadzieję, że starsze dziecko zajmie się sobą, pomoże w obowiązkach domowych, będzie ciche, odpowiedzialne i posłuszne – możecie się rozczarować. Próby zmuszenia go do „dorosłości”, bo pojawił się w domu nowy członek rodziny, wywoła niestety niechęć wobec niemowlaka. Trzeba pogodzić się z tym, że starszak będzie potrzebował was nie mniej, a bardziej, niż do tej pory. Chociaż będzie to kosztowało wiele wysiłku trzeba podzielić uwagę i obdarzyć nią wszystkie dzieci (i jeszcze partnera, żeby było ciekawiej).

# 2 Nie oczekuj od drugiego dziecka, że będzie podobne do pierwszego

Młoda zasypiała trudno, ale spała twardo. Młody – usypia w moment, ale potem budzi go każdy szept. Młodej nie dało się oderwać od piersi. Młody pije kiedy jest głodny. Kilkutygodniowa Młoda przesypiała noce. Młody budzi się co godzinę. Z Młodą jeździłam wózkiem po dziurach, bo to ją uspokajało. Młody najlepiej śpi w zaparkowanym wózku. Młoda spała w samochodzie. Młody się drze. Różnic jest tak dużo, że ciężko mi czasem złapać podobieństwa między moją dwójką.

Zazwyczaj nastawiamy się na to, że drugie dziecko będzie chociaż trochę podobne do pierwszego. Byłoby to wygodne, w końcu mamy pakiet sprawdzonych sztuczek, które do tej pory działały. Jednak bęben genowej maszyny losującej został już zwolniony i być może będziemy przecierać oczy ze zdumienia, jak bardzo różnią się nasze dzieci. Warto więc po prostu obserwować i z pokorą „uczyć się” drugiego dziecka.

# 3 Sprytna mama to sprawna mama

W ciąży nie zawsze znajdowałam czas i siłę na aktywność fizyczną, ale starałam się, ile mogłam. Bez tego byłoby mi bardzo ciężko ogarnąć dwójkę dzieciaków. Młoda urodziła się maleńka i mogłam ją nosić bez końca. Młody jest od niej dwa razy większy i ręce lecą przy lulaniu. Do tego pojawiła się podwójna ilość prania, akrobatyka z pakowaniem wózka i fotelików do auta oraz zakupy z dwójką dzieci – bez bicepsów Pudziana ani rusz. Szczególnie, jeśli spodziewasz się drugiego dziecka, gdy pierwsze jest jeszcze malutkie – siła fizyczna ci się przyda. Co osobiście polecam?

Joga! Pod okiem doświadczonych instruktorów i przy braku przeciwwskazań można ją ćwiczyć przez całą ciążę. Świetnie wzmocni całe ciało. Sprawi, że odłożysz niemowlę do spania bez bólu pleców. Otworzysz klamkę od drzwi stopą a potem odgarniesz nią kołderkę w łóżeczku. Podrapiesz się sama po łopatce. Sięgniesz po telefon, który zostawiłaś za plecami przed karmieniem. Polecam krótkie, nawet 20 minutowe sesje, np. tu: Boho Beautiful

joga
Tak możesz gasić światło

Przy okazji możesz łatwo sprawdzić, w jakiej jesteś formie – przygotuj 5-cio litrowy baniak wody, zawiń go w kocyk i lulaj przez 30 minut. Jak ręce wytrzymają – jest ok, jesteś gotowa na niemowlaka 😉

# 4 W ciąży zrób wszystkie rzeczy z listy „w wolnej chwili…”

Jeżeli masz, na kartce albo w głowie, listę rzeczy, które trzeba zrobić, ale zawsze brakuje czasu, to weź się za nie w ciąży. Ogarnij stare ubrania do oddania, zrób porządek w piwnicy, przeczytaj zakurzone książki i zrób porządek w szafce z garnkami. Po pojawieniu się drugiego dziecka czas się „zasysa”. Bywają dni kiedy budzę się rano, piję kawę, idę na spacer, odbieram Młodą z przedszkola, ogarniam obiad, usypiam dzieci i wykończona padam spać.

Pamiętaj, że wszystkie wolne chwile bez niemowlaka będzie chciał zagarnąć starszak. A Ty z kolei chcesz w tym czasie coś ugotować albo posprzątać. Na szczęście po 2-3 miesiącach ustala się nowy rozkład dnia i jest łatwiej. Niemniej jest prawdopodobne, że do listy rzeczy „zrobić w wolnej chwili” wrócisz dopiero, kiedy drugie dziecko pójdzie do żłobka lub przedszkola.

# 5 Bądź na bieżąco z „dzieciowymi” informacjami

Od momentu urodzenia się Młodej minęły 3 lata a zmieniło się bardzo wiele np. lista szczepień czy zasady suplementacji witamin. Pojawiły się nowe doniesienia dotyczące szkodliwych składników w kosmetykach, jedzeniu i zabawkach. Rozpędził się ruch DIY, rodzicielstwo bliskości zdobyło nowych fanów a owijanie niemowlaków ich straciło. Wydano wiele wartościowych książek o wychowaniu, chociaż wydawało się, że już nic mądrego nie można w tej materii wymyślić.

Odchowaliśmy jedno dziecko, łatwo więc o poczucie, że o rodzicielstwie wiemy wystarczająco wiele. A jednak warto być na bieżąco, bo może coś co robiliśmy dobrze – da się robić jeszcze lepiej, łatwiej albo szybciej? Zmieniają się zarówno metody wychowawcze, jak i gadżety ułatwiające opiekę na dziećmi. W końcu nasze mamy raczej nie spodziewały się, że będziemy oczyszczać nosy dzieci przy użyciu odkurzacza…

# 6 Planuj i odpuszczaj plany

Przy dwójce dzieci nie da się żyć bez mniejszych i większych planów. Jeżeli mam spędzić dzień sama z dwójką dzieciaków, to wiem, że muszę ugotować obiad przed odebraniem Młodej z przedszkola. Żeby sprawnie zorganizować odbiór muszę tak rozegrać drzemki Młodego, żeby zasnął w samochodzie, bo inaczej całą drogę będzie płakał. Nawet ubieranie siebie i dzieciaków na spacer wymaga planu, tak aby nikt się zgrzał i żeby o nikim nie zapomnieć.

Z drugiej strony „mogę” sobie planować, że Młoda zajmie się sobą, kiedy pójdę usypiać Młodego. Młoda ma jednak gdzieś taki plan. Jak tylko znikam jej z oczu, ona natychmiast czegoś potrzebuje. Odpuściłam więc ograniczanie TV i na czas usypiania Młodego puszczam jej bajki, z nadzieją, że Psi Patrol nie zdewastuje za bardzo jej niespełna 4-letniego mózgu;)

sekundniki

A jak jest z dwójką dzieciaków po wprowadzeniu w życie tych kilku reguł? Świetnie!