Z moich obserwacji wynika, że rodzice zaskakująco rzadko interesują się powodami zachowania ich dzieci. Kiedy dziecko zachowuje się „dobrze” to z aprobatą kiwają głową i traktują to jako oczywistość. A kiedy zachowuje się „źle” przechodzą od razu do strofowania i wymierzania kary. Ale czy kara będzie skuteczna jeśli dziecko nie rozumie dlaczego nie można malować po ścianach albo niszczyć zabawek? W moim odczuciu – nie. O wiele trwalsze efekty przynosi wyjaśnienie dziecku zasad postępowania i naszych oczekiwań. Jeżeli przy okazji weźmiemy pod uwagę potrzeby dziecka to mamy receptę na udaną współpracę. I wiem, że myślenie o kompromisie z kilkulatkiem może być nieco szalone. Ale u nas świetnie się sprawdza. Zastanówmy się więc, dlaczego myślenie o powodach zachowania dziecka jest ważne.

Czytaj dalej