Czujesz skurcze i wiesz, że już niedługo przytulisz swoje dziecko. A może odeszły ci wody i w pośpiechu gnasz do samochodu? Albo od dawna masz umówioną datę porodu i spokojnie jedziesz do szpitala? Niezależnie od czekającego cię scenariusza jadąc na akcję porodową musisz złapać wyprawkę. Torba z rzeczami dla mamy i malucha zazwyczaj już od kilku tygodni leży w przedpokoju i przypomina o zbliżającym się terminie. Z każdym potknięciem się o nią zadajemy sobie pytanie – czy aby na pewno mam tam wszystko? W artykule zebrałam doświadczenia własne i znajomych mam. Wyprawka dla mamy i dziecka – czyli jak ją przygotować, aby tata nie musiał biegać po sklepach zamiast rozpływać się nad dzieckiem?

Wyprawka do szpitala – zebranie informacji

W pierwszej kolejności poszukajmy informacji u źródła, czyli na stronie internetowej wybranego szpitala. Jeszcze kilka lat temu był to szczyt marzeń, ale teraz wiele szpitali umieszcza listy rzeczy potrzebnych do porodu. Niestety większość placówek wskaże nam tylko podstawowe elementy wyprawki, jak szlafrok dla mamy czy dokumenty dotyczące przebiegu ciąży. Lakoniczne informacje znajdziemy np. na stronie szpitala Szczecin – Pomorzany (Wskazówki dla Pacjentki). Niektóre placówki podchodzą sprawniej do tematu i proponują gotowe do druku listy np. Szpital Miejski w Miastku.

Jeżeli mamy okazję być wcześniej na oddziale położniczym, to warto podpytać położne o wskazówki. Przy okazji przedporodowego KTG dowiedziałam się np. jakie są preferencje położnych odnośnie rodzaju ubranek dla dziecka („Pani, obojętnie co, byle nie wkładane przez głowę”). Chociaż informacje „u źródła” mogą być kłopotliwe, kiedy „źródeł”, czyli położnych, jest wiele. Spotkałam się z tym, że jedna położna dostarczała materiały higieniczne po zgłoszeniu potrzeby. Inna zaś, dwie godziny później, twierdziła, że matka musi je sobie zapewnić sama. Bareizmy wiecznie żywe.

W każdym razie – lepiej przygotować się za dobrze, niż miałoby czegoś zabraknąć. Co więc będzie nam potrzebne? Poniżej znajduje się lista, którą można pobrać do druku (LISTA DO DRUKU). Pod nią umieściłam praktyczne komentarze do poszczególnych elementów wyprawki.

Wyprawka do szpitala dla mamy i dziecka – lista

  1. Dokumenty:
    • Dowód osobisty
    • Karta przebiegu ciąży
    • Oryginał wyniku grupy krwi
    • Wyniki Gbs, Hbs, HIV, Toxoplazmozy
    • Ostatnie badanie krwi i moczu
    • Wyniki badań USG
    • Zaświadczenie o wskazaniach i przeciwwskazaniach (np. od okulisty, kardiologa, ortopedy, psychiatry)
    • Plan porodu
  2. Odzież dla mamy:
    • Koszula nocna do karmienia min. 2 sztuki
    • Koszula do porodu (opcjonalnie)
    • Szlafrok
    • Jednorazowe lub wielorazowe majtki z siatki
    • Kapcie i klapki pod prysznic
    • Biustonosz do karmienia
    • Skarpetki
  3. Artykuły higieniczne dla mamy:
    • Wkłady poporodowe
    • Podkłady higieniczne
    • Żel do higieny intymnej
    • Kosmetyki codziennego użytku (np. żel pod prysznic, szampon, pasta i szczoteczka do zębów, krem, itd.)
    • Miękki ręcznik papierowy
    • Ręcznik kąpielowy ciemny 2 sztuki
  4. Inne:
    • Telefon i ładowarka do telefonu
    • Sztućce i kubek
    • Drobne pieniądze
    • Jedzenie (przekąski np. słodycze, bakalie, owoce)
    • Picie (woda mineralna niegazowana ok. 3 dużych butelek i jedna mała na salę porodową)
    • Gumka/spinka do włosów
    • Leki stale przyjmowane
    • Coś do zabicia czasu (książka, gazeta, muzyka, itd.)
  5. Odzież dla dziecka:
    • Pajacyki – 3 sztuki
    • Body krótki rękaw – 3 sztuki
    • Body długi rękaw – 3 sztuki
    • Spodenki – 3 sztuki
    • Łapki – 2 sztuki
    • Czapeczka – 2 sztuki
    • Skarpetki – 2 sztuki
    • Ubranie do wyjścia – zależnie od pory roku
    • Rożek/kocyk
  6. Artykuły higieniczne dla dziecka:
    • Pieluszki jednorazowe 1 opakowanie
    • Chusteczki nawilżane 1 opakowanie
    • Pieluszka tetrowa 4 sztuki
    • Pieluszka flanelowa 1 sztuka
    • Ręczniki 2 sztuki

Wyprawka dla mamy i dziecka – wskazówki

Dokumenty

Dokumenty najlepiej spakować w teczkę i trzymać na wierzchu podczas zgłoszenia do szpitala. W pierwszej kolejności czeka nas papierologia – udzielimy wywiadu dotyczącego stanu zdrowia matki. Obejmuje on też pytania dotyczące chorób w rodzinie, warto więc zawczasu dowiedzieć się, jakie schorzenia dotknęły najbliższych. O plan porodu mnie, ani znajomych mam, nikt nie zapytał. Ja takowego nie miałam, zdając się na bieżącą komunikację z lekarzami.

Odzież dla mamy

Koszula nocna

Będzie nam potrzebna koszula nocna, pozwalająca na swobodne paradowanie po szpitalnym korytarzu. Zdarza się, że lekarze zalecają np. chodzenie po schodach w celu przyspieszenia akcji porodowej. W związku z tym zwiewna jedwabna koszulka może nie być najlepszym wyborem. Warto też zwrócić uwagę na długość koszuli – im bliższa będzie kolana, tym mniej podwozia pokażemy podczas kręcenia się na szpitalnym łóżku (o ile w ogóle to komuś przeszkadza).

Lekarze wolą u pacjentek koszule bo, w przeciwieństwie do piżam ze spodniami, ułatwiają one badanie. I dzięki temu skraca się czas obchodu. Sukienkowa koszula zapewnia lepszy przepływ powietrza, co wspomaga gojenie. Jeżeli jednak będziemy leżeć w szpitalu np. kilka dni przed porodem to wygodniejsze są spodnie. W tym czasie bardzo często do brzucha będzie podłączana aparatura, co oznacza, że nasza koszula będzie lądowała pod brodą.

Najlepiej od razu wybrać koszulę przeznaczoną do karmienia np. rozpinaną na napy, guziki czy zamki albo kopertową. Takich koszulek jest mnóstwo do kupienia np. na Allegro (uwaga – większość z nich jest bardzo krótka). Można zabrać do szpitala np. 2 sztuki koszulek do karmienia i piżamę. Co najmniej jedna z nich może pójść na straty ze względu na niespieralne plamy z krwi albo siary.

Koszula do karmienia, wynalazek stary jak świat

Koszula do porodu

W sklepach zazwyczaj można kupić produkty opisane jako koszula do porodu i do karmienia – ale serio? Osobiście nie wierzę, że taką koszulę można po porodzie doprać, szkoda więc wyrzucać min. 50 zł. Przecież położą nam na niej zakrwawionego i umazianego noworodka, który często od razu ozdobi ją czarnym szlaczkiem ze smółki…

Szpitale, co do zasady, dysponują własnymi koszulami porodowymi. Ale tu jest chybił trafił. Może trafić nam się całkiem przyzwoity model, przewiewny i zasłaniający co trzeba. Ale możemy też dostać sztywną od krochmalu koszulę wiązaną na plecach ( = tyłek na wierzchu) albo flizelinową płachtę, która nie przepuści ani grama powietrza. Możemy więc za niewielkie pieniądze kupić jednorazową koszulę do porodu lub zabrać z domu cokolwiek dobrze oddychającego, co sięga za biodra i ma duży, najlepiej zawiązywany, dekolt.

Szlafrok

Na oddziałach położniczych jest bardzo ciepło. Dzięki temu noworodki nie marzną. I dzięki temu nie musimy zabierać grubego polarowego szlafroka. O ile nie trafimy na awarię ogrzewania, to nawet zimą wystarczy jego cieńsza, bawełniana wersja. Szlafrok ma tu raczej walory estetyczne, a nie grzewcze.

Jednorazowe lub wielorazowe majtki z siatki

Siatkowe majtki kosztują niewiele (np. Canpol) a zapewniają dobry przepływ powietrza, co przyspiesza gojenie. Dobrze też trzymają wkłady poporodowe, które są wielkości kajaka. Są o niebo lepsze niż ich wersja z nieoddychającej fizeliny, pod którą wszystko się poci.  

Biustonosz do karmienia

W przypadku biustonoszy do karmienia wybór jest przeogromny. Można pozostać przy najprostszej opcji i wybrać np. rozciągliwy, sportowy stanik, który pozwoli odsłonić pierś bez jej uciskania. Można też zakupić miękką wersję stanika, bez fiszbin (np. w Bon Prix). Ten z linku jest bardzo fajny, z mocnej bawełny (95% bawełny organicznej), ma poczwórne haftki i niezniszczalne zapięcia. Warto od razu kupić 2-3 sztuki – któryś egzemplarz ciągle będzie w praniu po zalaniu mlekiem. Stanik musi być z jednej strony elastyczny i pasować na wersję biustu w trakcie oraz po nawale mlecznym. Z drugiej –musi odpowiednio podtrzymywać piersi w ciągu dnia i w trakcie snu.

Przy wyborze biustonosza do karmienia lepiej na początku odpuścić sobie modele z fiszbinami i usztywniane. Przecież biust po porodzie zaczyna szaleć – zwiększa się i puchnie. Podczas nawału może przyjmować różne kształty, które najwięcej mają wspólnego z workiem kamieni. Dlatego w tym okresie nie są wskazane żadne dodatkowe uciski ze strony bielizny. Za pięknymi koronkowymi modelami można rozglądać się po unormowaniu laktacji, czyli po kilku tygodniach lub miesiącach (u każdej mamy przebiega to różnie).

Skarpetki

Ze słyszenia wiem, że niektórym mamom w trakcie porodu marzną stopy. Ja tego nie doświadczyłam, ale jeżeli mamy tendencję do marznących kończyn – warto zabrać ze sobą jakieś nieuciskające nóg skarpetki. Przypuszczam, że im bardziej fikuśne i wesołe, tym bardziej poprawią humor położnym 😉 A przecież chcemy mieć zadowoloną położną koło siebie… prawda?

kolorowe skarpetki

Artykuły higieniczne dla mamy

Wkłady poporodowe

Wkłady poporodowe mogą być dostępne w wybranym szpitalu, ale nie jest to regułą (a czasem zależy to od konkretnej ekipy położnych). Trzeba więc zabrać własne zapasy. Wkłady to duże podpaski i tak samo są dostępne w wersji „normal” (grube, celulozowe) lub „thin” (cienkie, z żelem chłonnym). Osobiście jestem zwolenniczką wybierania produktów z najmniejszą możliwą ilością chemii – a żele absorbujące mogą podrażniać, szczególnie na początku połogu.

Podkłady higieniczne

Podkłady higieniczne to duże maty wykonane z kilku warstw nieprzepuszczającego płynów materiału. W szpitalach są zazwyczaj dostępne, ponieważ chronią łóżko przed zabrudzeniem i zamoczeniem. Służą też do przewijania noworodka. Warto mieć chociaż ze dwie sztuki we własnej torbie – nie trzeba będzie biegać do położnych kiedy w środku nocy dziecko nam je zabrudzi.

Kosmetyki

Kosmetyki używane po porodzie powinny być jak najmniej… pachnące. Dla dziecka matka pachnie mlekiem, a to działa kojąco. Aromat mleka przywołuje też wspomnienie wód płodowych. Nie ma co psuć tego efektu lawendowym żelem pod prysznic albo perfumowanym antyperspirantem. Na rynku są dostępne bezzapachowe linie kosmetyków np. medyczne albo antyalergiczne. Wybierając je oszczędzimy rozwijającym się zmysłom noworodka nadmiaru bodźców.

kosmetyki

Ja osobiście wybieram kosmetyki o najkrótszym możliwym składzie, zawierające jednocześnie jak najwięcej składników naturalnych. Nie jestem specjalistką w dziedzinie chemii, dlatego regularnie korzystam z informacji udostępnianych na portalu Sroka o. Testy kosmetyków i porady tam znalezione wysłały w niebyt moje problemy z suchą skórą. A Młoda nie miała do tej pory żadnych skórnych nieprzyjemności. Z czystym sumieniem polecam tam zajrzeć przy okazji wybierania kosmetyków dla siebie i dla dziecka.

Miękki ręcznik papierowy

W szpitalu przyda się nam jedna rolka miękkiego i niepylącego ręcznika papierowego – głównie do utrzymania higieny intymnej. Krocze po porodzie najbezpieczniej jest osuszać po prysznicu właśnie jednorazowym, a nie kąpielowym ręcznikiem. Dzięki temu ograniczamy osadzanie się bakterii na ręczniku przeznaczonym do reszty ciała.

Ręcznik kąpielowy

Najlepiej, jeśli ręcznik przeznaczony do ciała będzie ciemny – w końcu poród i połóg to dość krwawe przygody. Oczywiście możemy zabrać biały ręcznik, ale ten prawdopodobnie już po pierwszym prysznicu zacznie przypominać nasze barwy narodowe. W jego oszczędzeniu pomaga na pewno wykorzystanie ręczników jednorazowych do osuszania krocza, o czym wspomniałam wyżej.

Wkładki laktacyjne

Jednym mamom laktacja ruszy z kopyta od razu po porodzie, u innych będzie się rozwijać stopniowo przez kilka dni. Zakładając, że wszystko z produkcją będzie ok, mleko zacznie lać się strumieniami. Mleko potrafi pojawiać się nawet bez obecności maleństwa np. w godzinach jego stałego karmienia. Albo kiedy mama usłyszy zakwilenie – nawet cudzego dziecka. W każdym razie, jeżeli nie chcemy mieć ciągle mokrego biustonosza i bluzki, trzeba zaopatrzyć się we wkładki.

Wkładki laktacyjne można dostać w wersji jedno- i wielorazowej. Jak dla mnie jednorazowe są najwygodniejsze, chociaż generują mnóstwo śmieci. Te, które wybierzemy powinny mieć co najmniej pasek kleju utrudniający przesuwanie się oraz dużą chłonność. Jednocześnie im lepiej będą wyprofilowane (czyli zaokrąglone i z miejscem na sutek), tym mniej będzie je czuć i widać pod ubraniem.

Ja nie przekonałam się do wersji wielorazowej. Trafiłam na model, który przeciekał, przesuwał się i odkształcał. Poza tym miał tendencję do ginięcia w praniu, podobnie jak skarpetki Młodej (na marginesie – na ten moment doliczyłam się już 12 pojedynczych sztuk). Inną opcją są silikonowe muszle laktacyjne, ale je dość mocno widać pod ubraniem i potrafią uwierać.

Telefon i rozrywka

O zabraniu ze sobą telefonu na pewno nie trzeba nikomu przypominać, chociaż mi wielokrotnie zdarzyło się gdzieś wyruszyć bez ładowarki. Przeciętny noworodek w pierwszych dniach życia będzie sporo spał (oby!). W szpitalu kilkukrotnie stracimy go z oczu, kiedy będzie szczepiony albo badany. W tym czasie można albo odsypiać albo spróbować się zrelaksować np. nadrabiając zaległości książkowe czy serialowe.

Odzież dla dziecka

Wybór odpowiednich ubranek dla dziecka nie jest taki prosty, jak by się mogło wydawać. Każda mama ma swoje preferencje w tym zakresie. Moim mottem odzieżowym na pierwsze tygodnie życia jest: „wszystko, co kopertowe, jest naszym przyjacielem”. Ubieranie małego człowieka może być stresujące, szczególnie jeśli jest to nasza pierwsza sztuka. Kiedy niemowlę wierci się i macha we wszystkie strony nóżkami i rączkami to najgorszą opcją są ubrania wkładane przez głowę, jak body czy bluzki. Głowa noworodka jest bardzo delikatna, więc im mniej ją naciskamy, tym lepiej. W związku z tym polecam wszelkiej maści kopertowe body i kaftaniki:

Pajacyki

Na początku bardzo wygodne są pajacyki, nie tylko do spania, ale i na dzień. Nic się w nich nie przesuwa i nie uwiera, a jak dziecko je zabrudzi to mamy do prania jedną rzecz a nie kilka (np. body, bluzka i spodenki). Im mniejsze dziecko, tym częściej będziemy operować przy pieluszce, dlatego dostęp do pupy przez napy (od dołu) jest bardzo wygodny. Najlepiej wybierać modele z napami na obu nóżkach. Jeśli jedna nogawka jest nierozpinana to zaczynamy zabawę pn. „celuj w nogę” z dzieckiem. A to może potrwać, szczególnie jeśli młode będzie chciało nóżki prostować, a nie zginać.

Poniżej przykłady wygodnych pajacyków:

… i niewygodnych w obsłudze pajacyków:

Czapki i łapki

Odziewanie noworodka w czapki i łapki to, okazuje się, dość kontrowersyjny temat. Kiedy w 2016 rodziłam Młodą to położne, do wtóru z babciami, krzyczały „zakładać, zakładać!”. Bo bez czapki dzieć się przeziębi a bez łapek wydrapie oczy (a noworodki rodzą się często z bardzo długimi paznokciami). W 2019 polityka w szpitalu zmieniła się o 180 stopni i teraz położne mówią tak: „czapka jest niepotrzebna, niech się adaptuje do otoczenia” oraz „łapki? A po co? Trochę neurostymulacji mu się przyda”. I nawet babcie jakoś mniej naciskają na czapeczkę… Myślę jednak, że warto mieć ze sobą czapkę i łapki np. jakby się okazało, że dostaniemy łóżko w przeciągu.

Rozmiar

Trudności nastręcza rodzicom także wybór właściwego rozmiaru ubranek do wyprawki. Zazwyczaj do torby trafiają rozmiary 56 – 62. Pasują one na przeciętnego polskiego niemowlaka o wadze 3-3,5 kg (dane za GUS). Na naszym przykładzie – Młoda ważyła 3,2 kg (50 cm długości) i pasowały na nią ubranka w rozmiarze 50-56 a Młody ważył 3,7 kg (52 cm) i ciuszki 56-62 były dla niego najlepsze. Zazwyczaj wyjątkowo niska lub wysoka waga urodzeniowa jest wcześniej sygnalizowana na badaniach, można się więc przygotować. Regułą jest, że wygodniejsze dla dziecka i rodziców są ubranka za duże niż za małe. Z niemowlakiem nic nie można robić na siłę, w tym nie można „upychać” mu kończyn w za ciasne ciuszki.

Aby zminimalizować ryzyko podrażnienia delikatnej skóry noworodka, wszystkie ubranka powinny być uszyte ze 100% bawełny. Wcześniej należy je wyprać w płynie dla dzieci albo w płatkach mydlanych oraz wyprasować w wysokiej temperaturze. Ubrania ze sztucznych materiałów, jak polarki i misie, lepiej zostawić na wyjście. Jeśli zrobi się chłodno to malucha można ubrać na cebulkę (np. body, pajacyk, kaftanik, skarpetki), chociaż im więcej warstw tym trudniejsze stanie się przewijanie. I ostatecznie, dobór ubrań zleży od pory roku, w trakcie której rodzimy (chociaż dotyczy to głównie ubrania do wyjścia).

Artykuły higieniczne dla dziecka

Pieluszki

Wraz z narodzinami dziecka rozpoczyna się era pieluchowania (u nas – pieluchozoik). Najpierw trzeba dokonać wyboru „moralno – ekologicznego” tj. czy idziemy zaśmieconą ścieżką jednorazowych pieluch czy podtrzymujemy stare tradycje i wybieramy tetrę. Możemy też zdecydować się na pieluchy wielorazowe, które, podobnie jak tetra, wymagają częstego prania. Ja, z lenistwa, używam jednorazówek – w innym przypadku musiałabym puszczać pranie minimum dwa razy dziennie. Wolę ten czas przeznaczyć na zabawę z dzieciakami. W ramach zadośćuczynienia matce naturze, w miarę dostępności w sklepach, wybieram pieluchy „eko”, czyli biodegradowalne np. bambusowe.

Pieluszki wielorazowe

Do szpitala powinno wystarczyć nam jedno opakowanie „jedynek”. Wcześniaki opakowujemy w pieluszki z oznaczeniem „newborn” lub „0”. Pieluszki tych samych rozmiarów, ale od różnych producentów, nieco inaczej opinają się na ciele maluszka. Trzeba obserwować czy na udach lub pupie nie zostają odciski. Jeżeli tak – to przymierzamy większy rozmiar pieluch. Podobnie postępujemy, gdy z pieluszki zaczyna wychodzić zawartość.  Na koniec jeszcze mała wskazówka – pamiętajcie o wywijaniu na zewnątrz „falbanek” wokół ud. To także pomaga w zachowaniu czystości.

Chusteczki nawilżane

Obecnie panuje moda na ograniczanie liczby składników chemicznych w produktach kosmetycznych i higienicznych. Kilka lat temu skład chusteczek nawilżanych dla dzieci ciągnął się dziesiątkami akapitów. Obecnie można kupić chusteczki zawierające 99% wody a składników bywa nie więcej niż pięć. Ta rewolucja trafiła też do szpitali, choć zapewne nie wszystkich. Na Pomorzanach w Szczecinie w 2016 r. chusteczki non stop tańczyły wokół pup dzieci. Teraz położne informują, że „nie używamy tu chusteczek, tylko wody”. I super.

Jednak niezależnie od panujących trendów oraz naszego podejścia do czytania etykiet, warto zabrać paczkę mokrych chusteczek. Po porodzie nasza zdolność do ruszania się będzie w mniejszym lub większym stopniu ograniczona. A maleństwo może zechcieć oddać smółkę o 3 nad ranem podczas waszej pierwszej nocy, rozsmarowując ją od pasa do stóp (dzięki Młody!). Chusteczki mogą pomóc opanować sytuację przed wykąpaniem noworodka.

Pieluszki tetrowe i flanelowe

Mama zawsze ma pod ręką kawałek pieluszki. Nie może ich więc zabraknąć w naszej wyprawce. Wysokochłonne pieluszki tetrowe oraz miękkie pieluszki flanelowe czy bambusowe to przecież produkty miliona zastosowań:

  • Są świetne jako zabezpieczenie pleców mamy (i tych fikuśnych koszulek do karmienia) podczas odbijania.
  • Służą do wycierania mleka płynącego strumieniem po brodzie dziecka i brzuchu mamy.
  • Można je podłożyć pod dziecko podczas karmienia na leżąco, żeby mlekopij nie przykleił się do podkładu.
  • Można nimi otulić noworodka, kiedy jest za ciepło na becik a za zimno na goły karczek.
  • Przydadzą się przy ważeniu dziecka, żeby leżało na czymś miękkim.
  • Mama może się nimi okryć, kiedy w czteroosobowej sali zjawia się 15 gości, w tym sześciolatek wpatrujący się w odkryte biusty niczym w wielkie porcje lodów z bitą śmietaną.
  • Jak skończą się wkładki laktacyjne można je upchnąć do stanika i dodać sobie jeszcze ze 2 rozmiary 😉
  • I w końcu można pomachać bieluchną tetrą nad głową noworodka, kiedy uznamy, że pora się poddać w grze „zgaduj zgadula, dlaczego teraz płaczę”.
biała flaga

Leki i kosmetyki dla dziecka

Nie wymieniłam leków i kosmetyków dla dziecka na liście ponieważ we wszystkich relacjach znajomych mam takowe były dostępne w szpitalu. Jeżeli samodzielnie chcemy się zabezpieczyć to na pewno w pierwszych dniach mogą przydać się nam m.in. sól fizjologiczna i gaziki do przemywania oczu, Octenisept do pępka, maść na odparzenia oraz olejek do nawilżania.

Podsumowanie

Dobrze przygotowana wyprawka dla mamy i dziecka zapewni nam spokój w szpitalu. Rodzina nie będzie musiała biegać po sklepach szukając wkładek laktacyjnych, co np. przy porodzie w niehandlową niedzielę będzie zadaniem szalenie trudnym. Oczywiście może być też tak, że akcja porodowa nas zaskoczy i nie będziemy miały wyprawki przy sobie. Na szczęście większość szpitali dysponuje tym, co niezbędne w trakcie porodu i w pierwszych godzinach życia maleństwa – np. w szpitalu na Pomorzanach w Szczecinie dostaniemy koszulę porodową, podkłady i wkłady higieniczne oraz becik, pieluszki, ubranka, kosmetyki i leki dla dziecka. Otrzymamy też dwa pudełka reklamowo-prezentowe, gdzie znajdują się próbki pampersów, chusteczek i kosmetyków. A jak ładnie się uśmiechniemy do Pań wydających posiłki to znajdzie się nawet wypożyczony zestaw sztućców.

Zatem pozostaje mi życzyć powodzenia wszystkim przyszłym mamom!

Mamy, które zdecydowały się rodzić w szczecińskim szpitalu na Pomorzanach, zapraszam po garść przydatnych informacji (KLIK).